25 września 2017 ... min. Słuchać

Inżynier też potrafi zbudować dobry Business Case!

Minął ponad rok od kiedy jestem na programie IITP. Kiedy myślę jak przez ten czas się zmieniłam, aż ciężko uwierzyć że to tylko 12 miesięcy. I nie mówię tu tylko o wiedzy i doświadczeniu, ale i umiejętnościach miękkich - podejściu do ludzi, projektów, obserwacji tego co mnie otacza. Do wielu z tych rzeczy doszłam właśnie dzięki pozytywnej atmosferze, jaka panuje w ING - atmosferze tworzenia, wymyślania, testowania, kolejnych wyzwań.

Ale od początku – moja droga do ING nie była oczywista. Jeszcze 3 lata temu pracowałam na budowie jednej z największych inwestycji biurowych w Warszawie. Gdyby ktoś wtedy powiedział mi, że niedługo będę samodzielnie budować model biznesowy największej usługi dla małych firm w Banku, pewnie bym nie uwierzyła. Tak się jednak stało, dlatego jeżeli masz na siebie zupełnie inny pomysł, a brakuje Ci kierunkowego wykształcenia – IITP to do tego świetna droga.

Moim pierwszym projektem było przygotowanie do wdrożenia nowej usługi dla małych firm – dużej platformy zintegrowanej z bankowością internetową. Temat był na tyle szeroki i strategiczny z punktu widzenia mojego obszaru, że w pierwszych miesiącach pracy poznałam większość menadżerów wysokiego szczebla. Miałam okazję prowadzić proces wyboru firmy zewnętrznej, bazując na badaniach, benchmarku i wewnętrznych warsztatach. Nic nie działo się przypadkowo – decyzje miały solidne fundamenty, więc pewność że idziemy w słuszym kierunku dodawała odwagi i energii.

Drugie zadanie dotyczyło przekształcenia struktury, w wyniku zmiany podejścia do klienta zamożnego. Zaangażowanie w tak dużą przemianę już od początku daje niecodzienną okazję, żeby zobaczyć jak zapadają decyzje w wąskim gronie Dyrektorów. Ten czas uświadomił mi, jak wszystkie role na każdym szczeblu w dużej organizacji wzajemnie się potrzebują i uzupełniają. Pokazał, w jaki sposób wizja i strategia ogromnej zmiany przeistaczają się w konkretne działania oraz o co trzeba po drodze zadbać.

Teraz mam kolejne wyzwania, które dla siebie znalazłam. Celowo użyłam tego słowa, bo to do którego obszaru trafiam, zależy przede wszystkim ode mnie. I to właśnie jest dla mnie jedna z najwiekszych zalet programu – możliwość kreowania ściezki rozwoju po swojemu, pod kątem tego czego chciałabym się nauczyć i toczących się w firmie projektów. I takiej możliwości życzę również Tobie - może w ING? :-)

O Martynie

Martyna jest magistrem inżynierem budownictwa Politechniki Warszawskiej. Po kilku latach branżę budowlaną zmieniła na finansową, zaczynając w konsultingu, z którego przeszła do ING. Po pracy lubi próbować startupowych sztuczek i uczy swojego kota aportować. Oprócz kota ma też męża, z którym gra w golfa i planszówki.

Masz pytania? Napisz do nas!

Kandydaci często kontaktują się z nami mailowo. Jeśli chcesz o coś zapytać lub porozmawiać z jednym z uczestników o jego wrażeniach z udziału w programie – napisz do nas na:

rekrutacja@ing.pl

Powrót do góry